34 kawały o Sosnowcu
34 żarty·zaktualizowano

40 kawałów o Sosnowcu – rywalizacja z Katowicami i krótkie, życzliwe żarty lokalne.
Kawały o Sosnowcu
-
Dlaczego w Sosnowcu każdy zna każdego?
Bo miasto jest na tyle duże, żeby mieć wszystko, i na tyle małe, żeby nic nie umknęło sąsiadom.
-
Co odpowiada mieszkaniec Sosnowca, gdy ktoś pyta, czy to blisko Katowic?
„To Katowice są blisko Sosnowca, nie odwrotnie”.
-
Co mówi sosnowiczanin turyście pytającemu o atrakcje?
„Najlepsza atrakcja to sami mieszkańcy – reszty trzeba szukać”.
-
Co robi mieszkaniec Sosnowca, gdy słyszy żart o swoim mieście?
Śmieje się pierwszy, żeby nikt nie zdążył go ubiec.
-
Co robi sosnowiczanin, gdy GPS prowadzi go przez Katowice?
Jedzie objazdem, byle tylko nie dać katowiczanom satysfakcji.
-
Dlaczego sosnowiczanin nigdy się nie gubi w mieście?
Bo w Sosnowcu każda droga i tak prowadzi do ronda – wystarczy jechać dalej.
-
– Skąd jesteś? – pyta ktoś na wakacjach. – Z Sosnowca. – To niedaleko Katowic?
– Nie. To Katowice są niedaleko Sosnowca – odpowiada sosnowiczanin.
-
Sosnowiczanin pokazuje przyjezdnemu Stawiki.
„To nasze morze – mówi z dumą – tylko bez soli, bez fal i bez horyzontu”.
-
– Ile masz do centrum? – Piętnaście minut. – A do Katowic?
– Też piętnaście, ale to już zupełnie inna bajka – odpowiada sosnowiczanin.
-
Turysta pyta, czy w Sosnowcu jest coś do zwiedzania.
„Jest” – odpowiada mieszkaniec – „ale musisz znać kogoś, kto ci pokaże, bo na mapie tego nie ma”.
Sosnowiec kontra Katowice
-
Dlaczego mieszkaniec Sosnowca zawsze poprawia, gdy ktoś mówi „to w Katowicach”?
Bo dla niego to różnica fundamentalna, nawet jeśli dzieli je jedna ulica.
-
Co robi sosnowiczanin, gdy Katowice chwalą się nową inwestycją?
Przypomina, że Sosnowiec miał podobny pomysł wcześniej, tylko nikt o tym nie napisał.
-
Dlaczego rywalizacja Sosnowiec-Katowice nigdy się nie kończy?
Bo obie strony czerpią z niej więcej satysfakcji niż z pojednania.
-
Co odpowiada kibic z Sosnowca, gdy ktoś chwali drużynę z Katowic?
„Fajnie, że macie swoje hobby”.
-
Co robi sosnowiczanin na widok tablicy „Witamy w Katowicach”?
Robi zdjęcie, żeby udowodnić znajomym, że w ogóle tam był.
-
Co mówi sosnowiczanin, gdy słyszy, że Katowice są stolicą regionu?
„Stolicą na papierze – serce regionu bije gdzie indziej”.
-
– Katowice to stolica Śląska – mówi kolega z Katowic.
– A Sosnowiec to stolica Zagłębia – odpowiada sosnowiczanin.
-
Co robi kibic Zagłębia, gdy ktoś wspomina stary mecz z Katowicami?
Przypomina wynik sprzed dziesięciu lat, jakby padł wczoraj wieczorem.
-
Ślązak chwali się, że Katowice mają lotnisko.
„Lotnisko Katowice leży w Pyrzowicach, trzydzieści kilometrów od Katowic – odpowiada sosnowiczanin. – Równie dobrze mogłoby być nasze”.
-
Dlaczego most na Brynicy jest najważniejszym mostem w regionie?
Bo po jednej stronie jest Śląsk, po drugiej Zagłębie – i to jedyna rzecz, co do której obie strony są zgodne.
-
Ślązak pyta, dlaczego Zagłębiacy tak lubią porównywać się z Katowicami.
„Bo to jedyne miasto, które w ogóle próbuje z nami konkurować” – odpowiada sosnowiczanin bez cienia uśmiechu.
-
Dlaczego kibic Zagłębia zna trochę śląską gwarę, choć jej nie używa?
Żeby wiedzieć, kiedy sąsiedzi z Katowic naprawdę go obrażają.
-
– Wy w Zagłębiu nawet gwary porządnej nie macie – mówi Ślązak.
– Za to mamy coś, czego wam brakuje: dystans – odpowiada sosnowiczanin.
-
Co robi sosnowiczanin, gdy w gazecie napiszą „aglomeracja katowicka”?
Czyta dalej, żeby sprawdzić, w którym zdaniu w końcu wymienią Sosnowiec z nazwy.
Krótkie kawały o Sosnowcu
-
W Sosnowcu każdy zna skrót, o którym nawigacja nawet nie wie.
-
Dla sosnowiczanina „blisko” oznacza dowolne miejsce w promieniu dwudziestu minut.
-
Najlepszy dowód lokalnego patriotyzmu w Sosnowcu to obrona miasta w komentarzach pod memami.
-
W Sosnowcu nikt nie mówi „nudne miasto” – mówi się „spokojne, ale z historią”.
-
Dla sosnowiczanina najlepszy dowód sukcesu to zazdrość sąsiedniego miasta.
-
Sosnowiec ma tyle rond, że nawigacja czasem sama się poddaje.
-
Sosnowiczanin przyzna się do wszystkiego – tylko nie do tego, że tęskni za Katowicami.
-
W Sosnowcu pociąg do Warszawy bywa szybszy niż autobus do centrum.
-
Zagłębiak nigdy nie powie „przegraliśmy” – powie „sędzia się pomylił”.
-
W Sosnowcu najstarszy dowcip to pytanie, czy to w ogóle jest Śląsk.