58 najlepszych kawałów
58 żartów·zaktualizowano

Ten zbiór zawiera 60 kawałów – najlepszych, śmiesznych, o Jasiu, blondynkach, teściowej i krótkich – w jednym miejscu.
Najlepsze kawały
-
Klient w sklepie komputerowym pyta, który laptop poleca sprzedawca do pracy.
Sprzedawca: „Każdy, dopóki nie otworzy pan w nim trzydziestu kart przeglądarki naraz”.
-
Dwóch sąsiadów rozmawia przez płot o remoncie dachu.
Jeden mówi: „Zacząłem malować”. Drugi: „A skończysz?” Pierwszy: „Jak tylko znajdę drugą nogę do drabiny”.
-
Klient w aptece pyta, czy jest coś na ból głowy po weekendzie.
Farmaceutka: „Mamy, ale najlepiej działa spokojny weekend następnym razem”.
-
Żona pyta męża, dlaczego wraca tak późno z pracy.
Mąż: „Musiałem zostać na spotkaniu”. Żona: „O ósmej wieczorem?” Mąż: „Spotkanie z kolegami po pracy też się liczy”.
-
Kelner pyta gościa, jak smakował obiad.
Gość: „Świetnie, tylko proszę podziękować kucharzowi w moim imieniu, bo ja już nie mam siły mówić”.
-
Dwóch kolegów na siłowni podsumowuje pół godziny ćwiczeń.
Jeden mówi: „Ćwiczę już pół godziny”. Drugi: „I chudniesz?” Pierwszy: „Nie, ale portfel na pewno”.
-
Klient pyta taksówkarza, ile będzie kosztował kurs na dworzec.
Taksówkarz: „Zależy, czy chce pan jechać drogą krótszą, czy tą, którą znam na pamięć”.
-
Nauczyciel mówi rodzicom na wywiadówce o potencjale dzieci.
„Wasze dzieci mają duży potencjał, tylko na razie trzymają go w tajemnicy nawet przede mną”.
-
Klient pyta sprzedawcę mebli, czy kanapa jest wygodna.
Sprzedawca: „Na tyle wygodna, że część klientów już z niej nie wstaje”.
Śmieszne kawały
-
Dlaczego informatyk nosi ciemne okulary?
Bo nie znosi jasnego kodu.
-
Dwóch rybaków siedzi nad jeziorem cały dzień bez jednej ryby.
Jeden mówi: „Mam nadzieję, że ryby też się nudzą jak my”. Drugi: „Chyba tak, bo ani jedna się nie pojawiła”.
-
Klient w warsztacie pyta o diagnozę samochodu.
Mechanik: „Silnik jest zdrowy, tylko kierowca czasem naciska nie te pedały”.
-
Dlaczego kucharz nigdy się nie nudzi?
Bo zawsze ma coś na patelni, nawet jeśli to tylko problemy.
-
Żona mówi mężowi, że musi schudnąć.
Mąż: „Już zacząłem”. Żona: „Od kiedy?” Mąż: „Od jutra, tak jak zawsze”.
-
Klient u fryzjera mówi, że chce wyglądać dziesięć lat młodziej.
Fryzjer: „Mogę obciąć włosy, ale metrykę musi pan załatwić gdzie indziej”.
-
Dlaczego stolarz nigdy się nie kłóci?
Bo zawsze znajduje wspólny język, nawet z deską.
-
Dwóch emerytów gra w szachy w parku bardzo powoli.
Jeden mówi: „Ruszaj się”. Drugi: „Już się ruszam, tylko powoli, bo śpieszyć się nie ma dokąd”.
-
Klient pyta w banku o oprocentowanie lokaty.
Pracownik: „Tak niskie, że lepiej trzymać pieniądze w skarpetce, ale niech pan nikomu nie mówi, że to ja powiedziałem”.
-
Dlaczego malarz pokojowy nigdy się nie nudzi?
Bo zawsze ma jakąś ścianę do obejścia.
Kawały o Jasiu
-
Jasiu pyta nauczycielkę, czy można karać za coś, czego się nie zrobiło.
Nauczycielka: „Oczywiście, że nie”. Jasiu: „To dobrze, bo nie odrobiłem zadania domowego”.
-
Tata pyta Jasia o wyniki w szkole.
Jasiu: „Jestem najlepszy w klasie”. Tata: „Naprawdę?” Jasiu: „Tak, najlepszy w chowaniu dziennika”.
-
Jasiu mówi mamie, że dziś w szkole było ciekawie.
„Nauczycielka pytała, kto nie odrobił zadania, a ja jako jedyny szczerze podniosłem rękę”.
-
Nauczyciel pyta Jasia, co to jest recykling.
Jasiu: „To jak oddaję tacie te same wymówki co w zeszłym tygodniu”.
-
Jasiu pyta lekarza, czy oglądanie telewizji szkodzi oczom.
Lekarz: „W dużych ilościach tak”. Jasiu: „To dobrze, bo mama i tak zabiera pilot po dwudziestej”.
-
Babcia pyta Jasia, co dostał na urodziny.
Jasiu: „Książkę o dobrych manierach”. Babcia: „I przeczytałeś?” Jasiu: „Jeszcze nie, ale już wiem, że mi się nie spodoba”.
-
Jasiu opowiada koledze, jak zdał sprawdzian.
„Powiedziałem nauczycielce, że wiedza jest względna, a ona postawiła mi względną ocenę”.
-
Mama pyta Jasia, dlaczego pokój jest w takim bałaganie.
Jasiu: „Bo szukałem porządku i jeszcze go nie znalazłem”.
-
Nauczycielka pyta klasę, kto wie, co to jest cierpliwość.
Jasiu podnosi rękę: „To coś, co mama traci, kiedy pytam po raz dziesiąty”.
-
Jasiu pyta dziadka, jak to jest być dorosłym.
Dziadek: „Nudno, ale przynajmniej nikt cię nie pyta o odrobione lekcje”.
Kawały o blondynkach
-
Blondynka dzwoni do przyjaciółki i chwali się rekordem w puzzlach.
Przyjaciółka pyta, ile to zajęło. Blondynka: „Trzy miesiące, a na pudełku było napisane od trzech do pięciu lat”.
-
Blondynka wchodzi do biblioteki i pyta o książkę.
Bibliotekarka: „Jaki tytuł?” Blondynka: „Nie pamiętam, ale okładka była niebieska”.
-
Blondynka maluje ścianę i dziwi się, że ma ręce całe w farbie.
Koleżanka: „Bo nie zdjęłaś rękawiczek z puszki, tylko włożyłaś je do środka”.
-
Blondynka pyta w sklepie z elektroniką o telewizor bez pilota.
Sprzedawca pyta dlaczego. Blondynka: „Bo mąż zawsze go chowa, więc od razu wolę bez”.
-
Blondynka dzwoni na infolinię, bo komputer się nie włącza.
Konsultant pyta, czy jest podłączony do prądu. Blondynka: „A skąd mam wiedzieć, jest ciemno, bo nie mam prądu”.
-
Blondynka jedzie samochodem i dzwoni do męża z ostrzeżeniem z radia.
„Uważaj, mówili, że jakiś kierowca jedzie pod prąd na autostradzie”. Mąż: „Jeden? Tam ich są setki!”
-
Blondynka pyta w sklepie o mleko bez laktozy.
Sprzedawca pokazuje regał. Blondynka: „To poproszę krowę bez laktozy od razu, będzie taniej na dłuższą metę”.
-
Blondynka wraca z siłowni i mówi koleżance, że jest z siebie dumna.
Koleżanka pyta, co ćwiczyła. Blondynka: „Cierpliwość, bo bieżnia się nie ruszała, dopóki nie stanęłam na przycisk start”.
-
Blondynka pyta fryzjerkę, czy suszarka wysusza też myśli.
Fryzjerka: „Nie, tylko włosy”. Blondynka: „Szkoda, bo miałam nadzieję na dwa w jednym”.
-
Blondynka opowiada, jak zgubiła się w centrum handlowym.
„Szukałam wyjścia przez godzinę, a w końcu okazało się, że stałam przy lustrze”.
Kawały o teściowej
-
Zięć pyta teściową, dlaczego zawsze przychodzi bez zapowiedzi.
Teściowa: „Bo zapowiedź to pierwszy krok do tego, żebyście mnie nie wpuścili”.
-
Mąż mówi żonie, że jej mama znowu skrytykowała jego sprzątanie.
Żona pyta, czy dobrze posprzątał. Mąż: „To akurat nieistotne w tej rozmowie”.
-
Teściowa pyta zięcia, jak mu smakuje obiad.
Zięć: „Świetnie, tylko trochę brakuje soli”. Teściowa: „To dobrze, bo lekarz kazał mi ograniczyć sól w gotowaniu”.
-
Zięć opowiada koledze o weekendowej wizycie teściowej.
„Zostawiła szczoteczkę do zębów, więc chyba planuje wrócić na stałe”.
-
Teściowa dzwoni do córki i pyta o zięcia.
Córka: „Dobrze, właśnie skończył sprzątać przed twoim przyjazdem”. Teściowa: „To dobrze wychowany chłopak, szkoda że tylko wtedy”.
-
Mąż mówi koledze, że wreszcie dogadał się z teściową.
Kolega pyta jak. Mąż: „Oboje zgodziliśmy się, że ona ma zawsze rację”.
-
Teściowa pyta zięcia, czy dobrze traktuje jej córkę.
Zięć: „Jak królową”. Teściowa: „To dobrze, bo królowe mają zwykle armię do pomocy, a moja córka ma tylko ciebie”.
-
Zięć planuje wakacje bez teściowej i mówi to żonie.
Żona pyta, gdzie ją zostawią. Zięć: „Może jednak weźmiemy, sam nie wiem, co gorsze”.
-
Teściowa krytykuje mały bagażnik nowego samochodu zięcia.
Zięć: „To akurat plus, bo mniej się do niego zmieści przy pana wizycie”.
-
Mąż mówi żonie, że dom jest bardzo cichy po wyjeździe teściowej.
Żona pyta, czy tęskni. Mąż: „Nie, tylko sprawdzam, czy to nie jest cisza przed kolejną wizytą”.
Krótkie kawały
-
Optymista mówi, że szklanka jest do połowy pełna. Kelner: „To dobrze, bo rachunek jest do całości pełny”.
-
Najlepszy plan na wieczór to żaden plan i pilot w ręku.
-
Diety nie kończą się porażką, tylko drugim śniadaniem.
-
Budżet domowy to legenda przekazywana ustnie, bo na piśmie nikt w nią nie wierzy.
-
Poniedziałek to kara za dobrze przespaną niedzielę.
-
Najszybszy sposób na spotkanie sąsiada to wyniesienie śmieci w piżamie.
-
Praca biurowa to sztuka wyglądania na zajętego przez osiem godzin dziennie.
-
Kawa poranna działa najlepiej, jeśli zdąży się ją wypić, zanim wystygnie po raz trzeci.
-
Zakupy bez listy to test silnej woli, który przegrywam przy każdej promocji.