53 śmiesznych żartów do łez
53 żarty·zaktualizowano

Na tej stronie jest 60 śmiesznych żartów – krótkich, o Jasiu i na poprawę humoru – zebranych w jednym miejscu.
Śmieszne żarty do łez
-
Dlaczego komputer poszedł do lekarza?
Bo miał wirusa i nie chciał zarazić drukarki.
-
Klient dzwoni do serwisu: „Mój laptop się zawiesza”.
Konsultant: „Proszę spróbować go odwiesić i powiesić ponownie”.
-
Żona pyta męża: „Kochanie, poznajesz mnie po głosie?”
Mąż: „Tylko wtedy, gdy jesteś zła, wtedy słyszę cię przez dwie ściany”.
-
Dlaczego duch nigdy nie kłamie?
Bo od razu widać przez niego, że coś ukrywa.
-
Pacjent mówi lekarzowi: „Doktorze, zapominam wszystko”.
Lekarz pyta, od kiedy, a pacjent odpowiada: „Od kiedy co, doktorze?”
-
Nauczycielka pyta klasę, co to jest chmura.
Uczeń: „To internet, jak pada deszcz”.
-
Dlaczego zegar w kuchni jest zawsze zdenerwowany?
Bo wiecznie się spieszy, a i tak nikt go nie słucha.
-
Mąż mówi do żony: „Znalazłem sposób, żeby nie kłócić się o pilota”.
Żona pyta, jaki, a mąż odpowiada: „Kupiłem drugi telewizor”.
-
Klientka dzwoni do wsparcia technicznego: „Mój komputer w ogóle się nie włącza”.
Konsultant pyta, czy komputer jest podłączony do prądu. Klientka: „A to niby ważne?”
-
Mąż pyta żonę, dlaczego szafa jest znowu pełna nowych ubrań.
Żona odpowiada, że to nie są nowe ubrania, tylko takie, których on nigdy nie zauważa.
-
Syn pyta ojca, dlaczego zawsze parkuje tak daleko od wejścia do sklepu.
Ojciec odpowiada, że to jego prywatny trening cardio.
-
Pacjent pyta dentystę, czy zastrzyk będzie bolał.
Dentysta odpowiada, że jego na pewno nie.
-
Sąsiadka pyta sąsiada, dlaczego kosi trawnik o szóstej rano w niedzielę.
Sąsiad odpowiada, że to jedyna pora, kiedy trawa jeszcze śpi.
Krótkie śmieszne żarty
-
Optymista widzi szklankę do połowy pełną. Pesymista czeka, aż ktoś ją umyje.
-
Najlepsza dieta to odwrócić się plecami do lodówki i iść w drugą stronę.
-
Poniedziałek to jedyny dzień, w którym budzik brzmi jak wyrok.
-
Wstałem dziś lewą nogą. Prawa jeszcze spała.
-
Mój portfel jest jak cebula – otwieram go i zaraz płaczę.
-
Kawa bez cukru to jak poniedziałek bez kawy – da się przeżyć, ale po co.
-
Sport to zdrowie, dlatego oglądam go z kanapy, żeby się nie przemęczyć.
-
Budzik ma trzy tryby: cisza, alarm i „jeszcze pięć minut”, które trwa godzinę.
-
Dieta zaczyna się w poniedziałek, tak samo jak w każdy poprzedni poniedziałek.
-
Ruszam na siłownię jutro. Dziś jeszcze trenuję leżenie.
-
Praca zdalna to stan, w którym łóżko staje się biurem, a kanapa salą konferencyjną.
-
Prawdziwy urlop kończy się dokładnie w chwili, gdy człowiek zaczyna się do niego przyzwyczajać.
-
Najlepsza motywacja do sprzątania pojawia się zawsze dziesięć minut przed przyjściem gości.
Żarty o Jasiu (najlepsze)
-
Jasiu pyta tatę, co to jest budżet domowy.
Tata: „To plan, według którego nigdy nie starcza pieniędzy”.
-
Jasiu przychodzi do domu smutny.
Mama pyta, co się stało. Jasiu: „Dostałem jedynkę z zachowania, bo powiedziałem nauczycielce prawdę o jej fryzurze”.
-
Tata pyta Jasia, dlaczego znowu nie odrobił lekcji.
Jasiu: „Bo pies zjadł zeszyt”. Tata: „Mamy psa?” Jasiu: „Jeszcze nie, ale już go szukam”.
-
Jasiu przychodzi do sklepu i pyta ekspedientkę.
„Czy mają państwo cierpliwość? Bo mama kazała mi po nią przyjść”.
-
Jasiu pisze list do Świętego Mikołaja.
„Drogi Mikołaju, w tym roku byłem prawie grzeczny, więc proszę o prezent w rozmiarze prawie pełnym”.
Śmieszne żarty na poprawę humoru
-
Dlaczego uśmiech jest najtańszym kosmetykiem?
Bo działa od razu i nie trzeba go zmywać wieczorem.
-
Co robi optymista, gdy zepsuje mu się samochód?
Cieszy się, że w końcu może poćwiczyć chodzenie.
-
Dlaczego dobry humor jest zaraźliwy?
Bo nikt jeszcze nie wynalazł na niego szczepionki.
-
Szef pyta pracownika, dlaczego się uśmiecha w poniedziałek.
Pracownik: „Bo jeszcze nie wiem, co mnie dziś czeka”.
-
Co powiedział uśmiech do zmarszczek?
„Zostańcie, przynajmniej będzie widać, że się nieźle bawiłem”.
-
Dlaczego śmiech to najlepsza gimnastyka?
Bo można ją uprawiać, siedząc wygodnie na kanapie.
-
Co mówi zdenerwowany informatyk, gdy coś w końcu zadziała?
„Nie ruszać niczego, nawet myślą”.
-
Dlaczego niedziela jest najlepszym dniem tygodnia?
Bo poniedziałek jeszcze nie zdążył zepsuć humoru.
-
Jak nazywa się dobry humor rano?
Cud, który trwa do pierwszej wiadomości od szefa.
Nowe żarty
-
Dlaczego aplikacja do liczenia kroków to najlepszy trener?
Bo motywuje, chodząc za tobą wszędzie, nawet do lodówki.
-
Programista mówi koledze, że jego kod działa.
Kolega: „Na pewno?” Programista: „Nie wiem, ale nikt jeszcze się nie skarżył”.
-
Dlaczego kurier zawsze dzwoni pod złe drzwi?
Bo to jedyny sposób, żeby ktoś w bloku w ogóle wyszedł z domu.
-
Dlaczego lodówka ma najwięcej przyjaciół w nocy?
Bo o północy nikt nie odmawia jej towarzystwa.
-
Dlaczego smartfon jest lepszym słuchaczem niż wiele osób?
Bo nigdy nie przerywa, tylko cicho się rozładowuje.
-
Klient w sklepie meblowym pyta, czy szafa sama się złoży.
Sprzedawca: „Sama nie, ale instrukcja obiecuje, że spróbuje panu pomóc”.
-
Dlaczego korek na drodze to najlepszy czas na przemyślenia?
Bo i tak nikt się nigdzie nie spieszy, choć wszyscy trąbią, że owszem.
-
Szef pyta nowego pracownika o jego mocne strony.
Pracownik: „Szybko się uczę i wolno się poddaję, chyba że to poniedziałek”.
-
Dlaczego prognoza pogody nigdy się nie myli na sto procent?
Bo zawsze zostawia sobie furtkę w postaci słowa „możliwe”.
-
Dlaczego wirtualny asystent w telefonie jest cierpliwy?
Bo i tak nie ma nic lepszego do roboty niż słuchać tych samych pytań.
-
Klient pyta w sklepie ze sprzętem AGD, czy pralka naprawdę sama się czyści.
Sprzedawca odpowiada, że sama się czyści, ale pranie i tak trzeba rozwiesić ręcznie.
-
Szef pyta pracownika, dlaczego się spóźnił na poranne zebranie.
Pracownik odpowiada, że kalendarz w telefonie i zegar na kuchence pokazują dwie różne prawdy.
-
Dziecko pyta rodzica, dlaczego GPS w samochodzie czasem się myli.
Rodzic odpowiada, że nawigacja też czasem ma gorszy dzień w pracy.