67 krótkich żartów, dowcipów i kawałów
67 żartów·zaktualizowano

Zebraliśmy 67 krótkich żartów, dowcipów i kawałów – w tym jednolinijkowe – idealnych na krótką przerwę.
Krótkie żarty
-
Co robi informatyk, gdy się zgubi?
Szuka najbliższego Wi-Fi, żeby sprawdzić mapę.
-
Dlaczego kalendarz jest zawsze zajęty?
Bo ma dni policzone.
-
Dlaczego termometr jest spokojny?
Bo nigdy się nie gorączkuje bez powodu.
-
Dlaczego budzik jest najbardziej znienawidzoną osobą rano?
Bo mówi prawdę, której nikt nie chce usłyszeć.
-
Dlaczego skarpetki zawsze gubią parę?
Bo jedna zawsze chce więcej wolności.
-
Dlaczego wentylator jest optymistą?
Bo zawsze patrzy z dystansu i chłodno na sprawę.
-
Dlaczego pilot do telewizora jest najważniejszą osobą w domu?
Bo wszyscy go szukają, a nikt nie wie, gdzie jest.
-
Co powiedział poniedziałek do weekendu?
Nic, bo weekend już dawno wyjechał.
-
Dlaczego drukarka nigdy nie ma dobrego dnia w pracy?
Bo zawsze się zacina akurat wtedy, gdy ktoś naprawdę na nią liczy.
-
Dlaczego zegarek na rękę czuje się dziś trochę zbędny?
Bo każdy i tak sprawdza godzinę w telefonie, a jego pyta już tylko z grzeczności.
-
Co robi kalkulator, gdy nikt go nie używa?
Liczy dni do następnego sprawdzianu z matematyki.
-
Dlaczego wycieraczka przed drzwiami nigdy się nie skarży?
Bo deptanie po niej traktuje jak powitanie.
Krótkie dowcipy
-
Co robi lekarz, gdy nie wie, co dolega pacjentowi?
Zleca badania i mówi, żeby wrócić za tydzień.
-
Co mówi szef, gdy pyta o raport?
Że potrzebuje go na wczoraj.
-
Dlaczego mechanik zawsze ma czarne ręce?
Bo silniki nie lubią czystej roboty.
-
Co robi fryzjer, gdy klient milczy?
Sam prowadzi rozmowę za dwoje.
-
Dlaczego kelner zapamiętuje zamówienia bez notesu?
Bo notes zgubił w zeszłym tygodniu.
-
Co mówi taksówkarz, gdy korek nie mija?
Że licznik i tak nie stoi w miejscu.
-
Dlaczego listonosz zna wszystkich sąsiadów?
Bo codziennie puka do niewłaściwych drzwi.
-
Co robi elektryk, gdy coś nie działa?
Wyłącza i włącza, tak jak wszyscy inni.
-
Dlaczego kasjerka w sklepie jest cierpliwa?
Bo codziennie liczy do stu, i to nie w myślach.
-
Co mówi programista, gdy coś działa?
Nie ruszać, nawet myślą.
-
Dlaczego trener personalny zawsze się uśmiecha?
Bo to on liczy powtórzenia, nie robi ich.
-
Co mówi ogrodnik do chwastów?
Do zobaczenia jutro, na pewno wrócicie.
-
Dlaczego weterynarz nie boi się dużych psów?
Bo najgorsze są małe, które gryzą znienacka.
-
Co mówi kucharz, gdy zupa się przypali?
Że to teraz danie z nutą dymu.
-
Co mówi hydraulik, gdy wszystko wreszcie przestaje cieknąć?
Że to tylko chwila ciszy przed kolejną awarią.
-
Dlaczego fotograf zawsze mówi „jeszcze jedno zdjęcie”?
Bo dopiero po nim wszyscy w końcu przestają się wiercić.
-
Co mówi bibliotekarka, gdy w czytelni robi się głośno?
Nic, tylko unosi brew, a i tak robi się cicho.
-
Dlaczego krawcowa nigdy się nie myli przy długości spódnicy?
Bo zawsze zostawia sobie zapas na „jeszcze zobaczymy”.
-
Co robi strażak, gdy nie ma pożaru?
Poleruje wóz tak długo, aż sam zaczyna błyszczeć.
Krótkie kawały
-
Emeryt na pytanie, co robi cały dzień, odpowiada, że jest zajęty niczym.
-
Dobry sąsiad to taki, który pożycza drabinę i nie pyta, na co.
-
Najkrótsza droga do kłótni to pytanie, co dziś na obiad.
-
Portfel chudnie szybciej niż właściciel, nawet na diecie.
-
Prawdziwy bohater to ten, kto znajduje wolne miejsce parkingowe w centrum.
-
– Jak tam dzień? – Same sukcesy, śniadanie zjadłem na siedząco.
-
Matematyki nie sprawdza szkoła, tylko rachunek w restauracji dzielony po równo.
-
Prawdziwa cisza przed burzą to moment, gdy dziecko nagle przestaje hałasować.
-
Na wieczór mam trzy plany, a zawsze wygrywa czwarty – żaden.
-
Dobra rada na stres to głęboki oddech i jeszcze jeden kawałek ciasta.
-
Najszybszy sposób na zimno w domu to otworzenie rachunku za ogrzewanie.
-
Sąsiedzki remont zaczyna się zawsze w sobotę o siódmej rano.
-
Silna wola trzyma mnie z dala od drugiej paczki chipsów przez całe dwie minuty.
-
Dobre wymówki nie mają terminu ważności, tylko coraz mniej wiarygodności.
-
Zmieniam kolejkę w sklepie i natychmiast rusza ta, którą właśnie zostawiłem.
-
Szukanie okularów kończy się zwykle na własnym czole.
-
Telefon dzwoni najgłośniej wtedy, gdy leży na samym dnie torebki.
Jednolinijkowe żarty
-
Dietetyk radzi jeść mniej, portfel radzi jeszcze mniej.
-
Poniedziałek to piątek, który się nie udał.
-
Budzik dzwoni, sumienie odkłada się na później.
-
Siłownia zapisana w planach, kanapa zapisana w nawykach.
-
Lista zakupów rośnie szybciej niż budżet na nią.
-
Wieczorne postanowienia mają krótszy żywot niż lody latem.
-
Weekend mija szybciej niż reklama przed filmem.
-
Kawa poranna to jedyny szef, którego słucham bez pytania.
-
Zmęczenie po pracy to jedyna rzecz, która nie potrzebuje nadgodzin.
-
Praca zdalna zamieniła krawat na dres, ale nie skróciła spotkań.
-
Poranna kawa nie budzi, tylko przypomina, że trzeba wstać.
-
Piątek wieczorem to jedyny czas, gdy zmęczenie brzmi jak sukces.
-
Lodówka w nocy świeci jaśniej niż sumienie po drugiej kolacji.
-
Plany na siłownię trwają dłużej w głowie niż na macie.
-
Zakupy bez listy to przygoda, na którą portfel się nie zgodził.
-
Wieczorny serial obiecuje jeden odcinek, a kończy się o północy.
-
Lodówka otwierana co pięć minut chyba wierzy, że coś w niej samo wyrośnie.
-
Wiadomość „zaraz wychodzę” wysyła się zwykle godzinę przed wyjściem.
-
Rachunek za prąd rośnie szybciej niż chęć, żeby go w końcu otworzyć.