45 kawałów dla dorosłych
45 żartów·zaktualizowano

Na tej stronie znajdziesz 50 kawałów dla dorosłych – o małżeństwie, pracy i alkoholu, z przymrużeniem oka, bez wulgarności.
Kawały dla dorosłych
-
Mężczyzna po czterdziestce mówi lekarzowi, że czuje się jak dwudziestolatek.
Lekarz: „To dobrze, tylko proszę nie mówić tego kolanom, bo one wiedzą swoje”.
-
Dwóch znajomych po pięćdziesiątce rozmawia o młodości.
Jeden mówi: „Kiedyś biegałem maratony”. Drugi: „A teraz?” Pierwszy: „Teraz biegam tylko do łazienki, ale za to częściej”.
-
Kobieta pyta przyjaciółkę, jak radzi sobie z kryzysem wieku średniego.
Przyjaciółka: „Przestałam nosić okulary – bez nich zmarszczek prawie nie widać”.
-
Mężczyzna mówi koledze, że od czterdziestki wszystko go boli.
Kolega: „Wszystko?” Pierwszy: „Nawet to, co kiedyś w ogóle nie istniało”.
-
Dwie koleżanki rozmawiają o randkach po rozwodzie.
Jedna mówi: „Randkuję znowu”. Druga: „I jak?” Pierwsza: „Jak za młodu, tylko teraz pytam od razu o emeryturę, nie o znak zodiaku”.
-
Mężczyzna pyta fryzjera, czy widać już siwe włosy.
Fryzjer: „Widać, ale niech się pan cieszy, że jeszcze jest co farbować”.
-
Dwaj koledzy po pięćdziesiątce planują wieczór kawalerski przyjaciela.
Jeden mówi: „Zarezerwujmy stolik”. Drugi: „Gdzie?” Pierwszy: „Gdzieś, gdzie się siedzi, a nie stoi do rana”.
-
Dwóch emerytów siedzi w parku i wspomina młodość.
Jeden mówi: „Kiedyś tańczyłem do rana”. Drugi: „A teraz?” Pierwszy: „Teraz boli mnie, jak tylko o tym pomyślę”.
-
Kobieta pyta koleżankę, jak wygląda życie po rozwodzie.
Koleżanka: „Cicho i spokojnie, choć czasem tęsknię za kłótniami o pilota”.
-
Dwóch przyjaciół rozmawia o zdrowym stylu życia po pięćdziesiątce.
Jeden mówi: „Rzuciłem palenie”. Drugi: „A picie?” Pierwszy: „To zostawiłem sobie na później, jako nagrodę”.
-
Mężczyzna mówi koledze, że ostatnio wszystko zapomina.
Kolega: „Od kiedy?” Pierwszy: „Od kiedy co?”
Kawały o małżeństwie
-
Mąż pyta żonę, co by zrobiła, gdyby wygrał milion.
Żona: „Podzieliłabym się z tobą po połowie”. Mąż: „To ile ja bym dostał?” Żona: „Tyle, ile teraz masz w portfelu, plus dobre słowo”.
-
Żona pyta męża, dlaczego się nie odzywa podczas kłótni.
Mąż: „Bo instrukcja obsługi mówi, że milczenie jest złotem, a ja lubię oszczędzać”.
-
Mąż mówi żonie, że po dwudziestu latach małżeństwa w końcu się rozumieją.
Żona: „Naprawdę?” Mąż: „Tak, ja mówię co innego, a ty i tak wiesz lepiej, co miałem na myśli”.
-
Żona pyta męża, czy nadal kocha ją tak jak w dniu ślubu.
Mąż: „Bardziej, bo w dniu ślubu jeszcze nie wiedziałem, jak dobrze gotujesz”.
-
Mąż mówi koledze, że on i żona podjęli ważną decyzję.
Kolega: „Jaką?” Mąż: „Że każde z nas ma rację, tylko w innych sprawach”.
-
Żona pyta męża, dlaczego nigdy nie pamięta rocznicy.
Mąż: „Bo staram się nie żyć przeszłością, tylko teraźniejszością, w której właśnie zapomniałem”.
-
Mąż wraca z pracy i pyta żonę, co było na kolację wczoraj.
Żona: „To samo co dziś, tylko wtedy było ciepłe”.
-
Żona mówi mężowi, że muszą więcej ze sobą rozmawiać.
Mąż: „Zgadzam się, tylko zacznijmy od tego, co miałaś na myśli, mówiąc «nic się nie stało» wczoraj”.
-
Żona mówi mężowi, że kocha go, mimo że chrapie.
Mąż: „A ja kocham cię, mimo że budzisz mnie łokciem zamiast po prostu poprosić, żebym się przewrócił na bok”.
-
Mąż pyta kolegę, jak utrzymać zgodne małżeństwo.
Kolega: „Dwa słowa: masz rację. I trzecie: przepraszam”.
-
Żona pyta męża, czy pamięta, jak się poznali.
Mąż: „Oczywiście, ty gadałaś, a ja słuchałem, i tak zostało do dziś”.
-
Mąż mówi żonie, że po latach małżeństwa kończą sobie nawzajem zdania.
Żona: „To miłe”. Mąż: „Tylko czasem kończę je źle, i wtedy zaczyna się kłótnia od nowa”.
Kawały o pracy
-
Nowy pracownik pyta doświadczonego kolegę o tajemnicę sukcesu w firmie.
Kolega: „Wyglądać na zajętego, nawet gdy piszesz maila do siostry”.
-
Szef pyta na zebraniu, kto ma pomysł na usprawnienie pracy.
Cisza na sali, każdy nagle bardzo zainteresowany notatnikiem.
-
Pracownik pyta kolegę, czy warto zostawać po godzinach.
Kolega: „Warto, jeśli lubisz, jak szef pamięta twoje imię tylko wtedy, gdy czegoś chce”.
-
Szef pyta pracownika, dlaczego spóźnił się na zebranie.
Pracownik: „Bo poprzednie zebranie jeszcze trwało w mojej głowie”.
-
Kolega pyta drugiego, jak przetrwać poniedziałkowe zebranie.
Drugi: „Kiwaj głową i notuj, nawet jeśli notujesz listę zakupów”.
-
Pracownik pyta dział kadr, kiedy będzie podwyżka.
Kadry: „Zaraz po tym, jak firma znajdzie budżet, czyli teoretycznie zawsze możliwe, praktycznie nigdy”.
-
Szef pyta zespół, kto zostanie po godzinach dokończyć projekt.
Wszyscy nagle przypominają sobie o pilnych sprawach rodzinnych.
-
Pracownik na urlopie odbiera telefon od szefa.
Szef: „To tylko jedno pytanie”. Pracownik: „To dlaczego trwa już pół godziny?”
-
Kolega pyta drugiego, dlaczego zawsze przychodzi pięć minut przed czasem.
Drugi: „Żeby mieć pięć minut na udawanie, że już dawno pracuję”.
-
Szef pyta pracownika, dlaczego skrzynka mailowa jest pełna.
Pracownik: „Bo każda odpowiedź rodzi trzy nowe pytania, a ja mam tylko dwie ręce”.
-
Pracownik pyta szefa, czy może pracować z domu w piątek.
Szef: „Może pan, o ile w poniedziałek praca będzie zrobiona, a nie tylko piżama wygodna”.
Kawały o alkoholu (z przymrużeniem oka)
-
Klient w barze pyta barmana, dlaczego piwo jest ciepłe.
Barman: „Bo lodówka też ma prawo do przerwy, tak jak pan po pracy”.
-
Dwóch kolegów siedzi w pubie po ciężkim tygodniu.
Jeden mówi: „Jedno piwo i idę do domu”. Drugi: „To samo mówiłeś dwie godziny temu”. Pierwszy: „I nadal to planuję”.
-
Mężczyzna pyta barmana o radę na kaca.
Barman: „Najlepsza rada to nie pytać mnie o to o dziesiątej rano, tylko wczoraj wieczorem”.
-
Żona pyta męża, dlaczego wrócił z imprezy firmowej tak późno.
Mąż: „Bo szef wznosił toast za każdego pracownika osobno, a nas jest trzydziestu”.
-
Dwaj koledzy planują lampkę wina po pracy.
Jeden mówi: „Tylko jedną lampkę”. Drugi: „Zgoda, ale dużą, żeby zmieściła się cała butelka”.
-
Klient w winiarni pyta sprzedawcę o wino do kolacji rodzinnej.
Sprzedawca: „Polecam mocniejsze, na wypadek, gdyby padło pytanie o politykę przy stole”.
-
Mężczyzna mówi koledze, że od Nowego Roku nie pije.
Kolega: „Od którego Nowego Roku?” Pierwszy: „Od tego, który zaraz nadejdzie”.
-
Klient w pubie pyta barmana, czy piwo bezalkoholowe smakuje jak zwykłe.
Barman: „Prawie, tylko rano wstaje się bez wyrzutów sumienia”.
-
Mężczyzna po firmowej imprezie mówi koledze, że nic nie pamięta.
Kolega: „To dobrze, bo ja pamiętam wszystko, i mam nadzieję, że masz dobrego prawnika”.
-
Dwaj emeryci w ogródku piwnym wspominają młodość przy piwie.
Jeden mówi: „Kiedyś jedno piwo starczało na cały wieczór”. Drugi: „Teraz jedno piwo starcza na całą noc bez spania”.
-
Klient pyta barmana o najmocniejszy drink w karcie.
Barman: „Zależy, czy chce pan go wypić, czy przeżyć następny dzień”.