46 kawałów o bacy
46 żartów·zaktualizowano

46 kawałów o bacy – gwara góralska, owce na hali, turyści i krótkie żarty w klimacie Podhala.
Kawały o bacy i owcach
-
Turysta pyta bacę, ile kosztuje nocleg w bacówce.
– Tyle, na ile pana stać – mówi baca. – A jak nie, to pomoże pan przy owcach.
-
Turysta pyta bacę, czy owce się nudzą na hali.
– Nudzą się tylko ci, co mają telewizor – mówi baca.
-
Turysta pyta bacę o sekret dobrej żętycy.
Baca mówi, że sekret jest w owcach, a nie w gadaniu.
-
Turysta pyta bacę, ile ma owiec.
– Wszystkie – mówi baca. – Ani jednej cudzej.
-
Turysta pyta bacę, czy może pogłaskać owcę.
– Może – mówi baca. – Ale to ona zdecyduje, czy pana polubi.
-
Turysta prosi bacę o zdjęcie z owcami.
Baca zgadza się i prosi, żeby ich nie płoszyć, bo one też mają zdanie o fotografach.
-
Turysta pyta bacę, dlaczego owce chodzą tak blisko przepaści.
Baca mówi, że mają lepszy zmysł równowagi niż niejeden turysta w miejskich butach.
-
Turysta pyta bacę, czy zna wszystkie owce po imieniu.
Baca odpowiada, że zna, tak jak turysta zna sąsiadów z klatki, może i lepiej.
-
Turysta pyta bacę o receptę na długowieczność w górach.
Baca mówi: świeże powietrze, mało gadania, dużo chodzenia.
-
– Baco, owca ucieka przez dziurę w płocie! – woła juhas.
– Gorzej, gdy zauważą pozostałe – mówi baca.
-
Turysta pyta bacę, co robią owce podczas burzy.
– Stoją bliżej siebie – mówi baca. – Ja bliżej ognia.
-
– Baco, po czym poznać, która owca prowadzi? – pyta juhas.
– Po tym, że idziesz za nią – mówi baca.
-
Weterynarz ogląda owcę i pyta bacę, czy ona zawsze tak patrzy.
– Nie – mówi baca. – Na pana pierwszy raz.
-
Ksiądz święci owce na hali i pyta bacę, czy wszystkie są zdrowe.
– Po święceniu będą – mówi baca.
-
Turysta pyta bacę, po co owcy dzwonek.
– Żeby mnie znalazła – mówi baca.
-
Turysta pyta bacę, czy trudno wygnać owce na halę wiosną.
– Nie – mówi baca. – Trudno je sprowadzić jesienią.
-
– Baco, pański pies wie o owcach wszystko – mówi turysta.
– Wie – przyznaje baca. – Ja tu tylko stoję.
-
Turysta prosi bacę, żeby pozwolił mu wydoić owcę.
– Można – mówi baca. – Tylko potem pan to wypije.
-
Turysta mówi bacy, że chętnie kupiłby od niego owcę.
– Na którym piętrze pan mieszka? – pyta baca.
-
Turysta pyta bacę, czy ma oscypka bez laktozy.
– Nie – mówi baca. – Owca o tym nie wie.
Baca i turysta – góralskie dowcipy
-
Turysta pyta bacę, czy hala jest daleko.
Baca odpowiada, że dla niego to blisko, a turysta przekona się sam – za jakieś trzy godziny.
-
Turysta pyta bacę, dlaczego nosi ciupagę.
Baca mówi, że to lepsze niż kij od nordic walking i wygląda poważniej.
-
Dlaczego górale mają najlepsze przepowiednie pogody?
Bo patrzą na chmury, a nie na telefon.
-
Co robi góral, gdy turysta pyta o najkrótszą trasę?
Pokazuje najpiękniejszą, bo według niego to i tak najlepszy wybór.
-
Turysta pyta bacę, dlaczego pies nie szczeka na obcych.
Baca mówi, że pies poznał, że turysta płaci za oscypki, a na klienta się nie szczeka.
-
Turysta pyta bacę, jak długo robi się dobry oscypek.
– Tyle, ile trzeba – mówi baca. – W mieście to za długo.
-
Turysta pyta bacę, czy ma internet w bacówce.
Baca odpowiada, że ma, ale zasięg jest taki jak jego kolana rano.
-
Turysta pyta bacę, co robi zimą, gdy nie ma turystów.
Baca mówi, że odpoczywa po lecie, a lato odpoczywa po nim.
-
Turysta pyta bacę, czy warto kupić kapelusz góralski na pamiątkę.
– Warto – mówi baca. – W mieście pomyślą, że pomylił pan adres.
-
Co robi góral, gdy słyszy prognozę pogody z telewizji?
Kiwa głową i wychodzi bez parasola.
-
Dlaczego górale mówią wolniej niż mieszkańcy miast?
Bo w górach każde słowo musi dotrzeć dalej.
-
Co mówi góral turyście pytającemu o odległość do schroniska?
Że jest blisko, tylko trzeba jeszcze przejść trzy góry.
-
Dlaczego górale nie boją się mgły?
Bo znają szlak lepiej niż własną kuchnię.
-
Co robi góral, gdy widzi turystę w klapkach na szlaku?
Życzy powodzenia i dyskretnie sprawdza, gdzie jest najbliższy ratownik.
-
Co mówi góral, gdy ktoś pyta, czy w górach jest zimno?
Że zimno to stan umysłu, a nie temperatura.
-
Turysta pyta bacę, czy warto kupić drewnianą laskę na pamiątkę.
Baca odpowiada, że warto, przyda się jako wspomnienie, jak nogi już nie te.
-
Turysta pyta bacę, czy słyszał o aplikacjach do prognozy pogody.
– Słyszałem – mówi baca. – A kurtki pan i tak nie wziął.
-
– Przyjechałem w góry odpocząć od ludzi – mówi turysta.
– Ja też – odpowiada baca.
-
Turysta pyta bacę, czy był kiedyś nad morzem.
– Byłem – mówi baca. – Płasko.
-
Turysta opowiada bacy, że w mieście chodzi na kurs medytacji.
– A ile to kosztuje? – pyta baca.
-
Turysta pyta bacę, jak to wszystko robi w tym wieku.
– Powoli – mówi baca.
Krótkie kawały o góralach
-
Dla bacy każda ścieżka na hali jest krótsza niż na mapie turysty.
-
Baca nie liczy kroków, liczy tylko owce, i to nie zawsze do końca.
-
Turysta w górach robi tysiąc zdjęć. Baca ma jedno, z wojska.
-
Górale nie kłócą się o miejsce parkingowe. Górale je wynajmują.
-
W górach echo odpowiada każdemu. Bacy odpowiada krócej.