39 kawałów o policjantach
39 żartów·zaktualizowano

46 kawałów o policjantach – patrole, policja drogowa, kontrole i krótkie żarty w łagodnym tonie.
Kawały o policjantach
-
Dlaczego policjant zawsze notuje wszystko w notesie?
Bo pamięć zawodzi, a raport nie może.
-
Dlaczego policjanci lubią poranne patrole?
Bo wtedy miasto jest ciche, a kawa jeszcze gorąca.
-
Co mówi policjant, gdy ktoś pyta, czy praca jest nudna?
Że nudna zmiana to najlepsza wiadomość dnia.
-
Co mówi policjant, gdy ktoś próbuje go przekonać, że nie jechał za szybko?
Że radar rzadko się myli, ale chętnie wysłucha argumentów.
-
Nowy policjant tak długo szukał długopisu do protokołu, że złodziej przyznał się do wszystkiego z samych nudów.
-
– Zna pan mężczyznę z tego zdjęcia?
– Tak, to ja, tylko sprzed dziesięciu lat i dwudziestu kilogramów.
-
Dlaczego posterunkowy zawsze parkuje radiowóz przodem do wyjazdu?
Bo w tym zawodzie liczy się każda sekunda, nawet jeśli nic się nie dzieje od trzech godzin.
-
– Dlaczego pan ucieka na mój widok?
– Bo pan mnie goni od trzech przecznic, a ja tylko biegam dla kondycji.
-
Pies wyszkolony do wykrywania narkotyków usiadł grzecznie przy walizce z serem – przepisy to już problem przewodnika.
-
Dlaczego posterunkowy zawsze prosi świadka o powtórzenie zeznania od początku?
Bo za pierwszym razem świadek zdążył już dodać dwie postacie i jeden pościg samochodowy.
-
W grafiku stażysty napisano tylko „obserwacja terenu”, więc przez cały dyżur pilnował pustego parkingu, bo nikt nie sprecyzował, czego właściwie ma szukać.
-
– Ile lat pracuje pan w policji?
– Dość długo, żeby wiedzieć, kiedy naprawdę trzeba biec, a kiedy wystarczy iść szybciej.
-
Komendant kupił nowe, ergonomiczne krzesła, ale wszyscy i tak siadają na starych, bo te są już „wygrzane”.
-
Co robi policjant, kiedy podejrzany na przesłuchaniu milczy jak zaklęty?
Wychodzi po drugą kawę, bo wie, że cisza działa na nerwy tylko jednej stronie stołu, i to nie jego.
-
Na tablicy ogłoszeń komisariatu ktoś przypiął zdjęcie zaginionego kota tuż obok listu gończego i przez tydzień nikt się nie zorientował, która sprawa jest poważniejsza.
Kawały o policji drogowej
-
Co robi kierowca, gdy widzi radar z daleka?
Nagle przypomina sobie o dokładnym przestrzeganiu przepisów.
-
Co mówi policjant drogowy, gdy kierowca tłumaczy się spóźnieniem?
Że lepiej przyjechać później, niż wcale.
-
Dlaczego policjant drogowy zna wszystkie skróty w mieście?
Bo widzi, którędy kierowcy próbują go ominąć.
-
– Wie pan, dlaczego pana zatrzymałem?
– Bo lubi pan towarzystwo?
-
Co robi kierowca, gdy z daleka zauważy radar ukryty za billboardem?
Zwalnia tak gwałtownie, że sam radar musi się zastanowić, czy to nie jest już wykroczenie w drugą stronę.
-
– Dmuchał pan już dzisiaj w balonik?
– Nie, ale mam dzieci, więc technikę opanowałem.
-
Fotoradar na obwodnicy jest już bardziej rozpoznawalny niż niejeden pomnik w mieście, bo to jedyne miejsce, które wszyscy kierowcy potrafią wskazać z pamięci.
-
Dlaczego policjant drogowy zawsze prosi o dowód rejestracyjny, mimo że i tak sprawdza wszystko w systemie?
Bo lubi patrzeć kierowcy w oczy dokładnie w chwili, gdy ten szuka wymówki.
-
Kierowca tłumaczył się policjantowi spóźnieniem do pracy i dostał radę, żeby następnym razem wyjechał wcześniej, oraz mandat, żeby zapamiętał tę radę na dłużej.
-
– Auto samo jechało sto dziesięć, ja nic nie robiłem.
– To niech auto samo zapłaci mandat.
-
Na skrzyżowaniu z zepsutą od miesiąca sygnalizacją ruchem kieruje policjant – jedyny w mieście, którego kierowcy słuchają bez dyskusji.
-
Kierowca dostał mandat za parkowanie na kopercie i odwołał się, pisząc, że wyskoczył „tylko na chwilę” – dokładnie tak samo jak wszyscy przed nim.
-
Nowy radar ustawiono przy szkole, żeby chronić dzieci na przejściu, a złapał głównie rodziców podwożących własne pociechy.
-
– Wie pan, ile wynosi dopuszczalna prędkość w terenie zabudowanym?
– Wiem, ale zapomniałem, że akurat w niego wjechałem.
Krótkie kawały o policjantach
-
Najlepszy dzień policjanta to ten, w którym notes zostaje prawie pusty.
-
Radiowóz zaparkowany bokiem do ulicy to jedyny pojazd w mieście, którego nikt nie odważy się skrytykować za styl parkowania.
-
Najstarszy dowcip na komisariacie to ten, który każdy zna na pamięć, ale i tak śmieje się z niego stażysta.
-
Dla policjanta drogowego najbardziej podejrzany kierowca to ten, który zwalnia dokładnie tam, gdzie radaru jeszcze nie ma.
-
Nowy mundur różni się od starego głównie tym, że jeszcze nie wie, ile godzin trzeba będzie w nim stać w deszczu na skrzyżowaniu.
-
Najskuteczniejszy sygnał ostrzegawczy na drodze to nie syrena, tylko widok radiowozu w lusterku wstecznym.
-
Teczka z niezałatwionymi sprawami na biurku policjanta rośnie szybciej niż kolejka do okienka z mandatami.
-
Legitymacja służbowa otwiera niejedne drzwi, ale wolnego miejsca parkingowego w centrum i tak nie załatwi.
-
Najcichszy radiowóz w mieście to ten, który stoi z wyłączonym silnikiem za rogiem, cierpliwie czekając na kierowcę bez zapiętych pasów.
-
Notes policjanta pęka w szwach głównie od numerów rejestracyjnych, które i tak zna już na pamięć.