41 kawałów o Wąchocku
41 żartów·zaktualizowano

45 kawałów o Wąchocku – sołtys, rynek, płoty i krótkie żarty z klasycznego polskiego kanonu.
Kawały o Wąchocku
-
Co robi mieszkaniec Wąchocka, gdy zgubi się we własnym mieście?
Pyta sąsiada, który mieszka dwa domy dalej od niego.
-
Co mówi mieszkaniec Wąchocka, gdy ktoś pyta o skrót do centrum?
Że tu wszędzie jest centrum.
-
Dlaczego w Wąchocku zegar na ratuszu chodzi wolniej niż gdzie indziej?
Bo tam nikomu się nigdzie nie spieszy.
-
Co robi mieszkaniec Wąchocka, gdy widzi nowy znak drogowy?
Ogląda go z ciekawością przez cały tydzień, zanim się do niego przyzwyczai.
-
Dlaczego w Wąchocku most przez rzekę zbudowano tak wysoko?
Żeby łodzie miały gdzie przepływać, mimo że nikt tam łodzi nie widział.
-
Co mówi mieszkaniec Wąchocka, gdy ktoś pyta o pogodę?
Że tak jak wczoraj, tylko dzień inny.
-
Co robi mieszkaniec Wąchocka, gdy dostaje nową mapę miasta?
Studiuje ją długo, żeby znaleźć ulice, które zna od dziecka.
-
Dlaczego w Wąchocku sklep spożywczy zamyka się wcześniej niż inne?
Bo sprzedawca też chce zdążyć na wieczorną pogawędkę pod sklepem.
-
Dlaczego w Wąchocku każdy zna każdego?
Bo miasto jest na tyle małe, że plotka wraca szybciej, niż wyszła.
-
Dlaczego w Wąchocku remont drogi trwa najdłużej w regionie?
Bo każdy chce dorzucić swoją radę, zanim ekipa zacznie pracę.
-
Dlaczego w Wąchocku nikt się nie gubi na targu?
Bo na targu jest dokładnie jeden stragan – ten, przy którym właśnie stoisz.
-
– Sąsiedzie, ten płot stoi krzywo od dwudziestu lat.
– Bo prosto by nie pasował do reszty miasta.
-
Napis „Uwaga, most może się zawalić” wisi w Wąchocku dłużej, niż most powinien wytrzymać.
-
– Nawigacja mówi, że dojazd zajmie pięć minut.
– Nawigacja nie zna naszych sąsiadów, którzy zawsze mają coś do powiedzenia po drodze.
-
Kogut w Wąchocku pieje później niż w innych miastach, bo też najpierw czeka, aż ktoś inny zacznie.
-
– Gdzie kończy się Wąchock?
– Tam, gdzie zaczyna się plotka o sąsiednim mieście.
Sołtys Wąchocka
-
Dlaczego sołtys Wąchocka kazał postawić znak zakazu wjazdu na łące?
Żeby nikt nie pomyślał, że można tam parkować traktorem.
-
Co robi sołtys, gdy dostaje skargę na dziurę w drodze?
Stawia znak ostrzegawczy zamiast łatać dziurę.
-
Dlaczego sołtys kazał pomalować płot na zielono przed wyborami?
Żeby wyglądał świeżo, mimo że stoi krzywo od lat.
-
Co mówi sołtys, gdy mieszkańcy proszą o nowe latarnie?
Że księżyc świeci za darmo i to też się liczy.
-
Dlaczego sołtys Wąchocka postanowił ponumerować ławki w parku?
Żeby każdy wiedział, która jest jego ulubiona.
-
Co mówi sołtys, gdy ktoś pyta o budżet na przyszły rok?
Że wystarczy dokładnie tyle, ile zawsze wystarczało.
-
Dlaczego sołtys nakazał zamalować dziury w chodniku żółtą farbą?
Żeby ludzie je omijali, zamiast czekać na remont.
-
Co robi sołtys, gdy słyszy o awarii wodociągu?
Zwołuje zebranie, zanim jeszcze zadzwoni po hydraulika.
-
Dlaczego sołtys kazał postawić dwa znaki z nazwą miasta na tej samej drodze?
Żeby nikt nie miał wątpliwości, że na pewno jest w Wąchocku.
-
Co mówi sołtys na zebraniu wiejskim, gdy temat się przeciąga?
Że najważniejsze decyzje i tak zapadają przy kawie po zebraniu.
-
Dlaczego sołtys zamówił nowy sztandar dla miasta?
Bo stary, jego zdaniem, wyglądał na zbyt skromny jak na Wąchock.
-
Co robi sołtys, gdy ktoś proponuje remont ratusza?
Zgadza się od razu i odkłada decyzję na kolejne zebranie.
-
– Panie sołtysie, w parku nie ma kosza na śmieci.
– Bo jak nie ma kosza, to i śmieci nie przybywa.
-
Sołtys obiecał mieszkańcom szybki internet w całej gminie, ale najpierw musi znaleźć, gdzie leży kabel do jego własnego routera.
-
Przed wyborami sołtys obiecuje nowy plac zabaw, a po wyborach tłumaczy, że najpierw trzeba znaleźć plac.
-
– Panie sołtysie, kiedy będzie remont drogi?
– Zaraz po tym, jak znajdziemy ważniejszy powód, żeby go znowu odłożyć.
Krótkie kawały o Wąchocku
-
W Wąchocku najdłuższą kolejką jest ta do sołtysa po podpis.
-
W Wąchocku każdy skrót prowadzi z powrotem na rynek.
-
W Wąchocku pogoda zmienia się rzadziej niż plany na zebraniu wiejskim.
-
Najczęstsze pytanie turysty w Wąchocku brzmi: „A co dalej?”
-
W Wąchocku każdy zna drogę na skróty, mimo że skrótów tam nie ma.
-
W Wąchocku najkrótsza droga do plotki wiedzie przez sklep, a najdłuższa – przez prawdę.
-
W Wąchocku most nazywa się „nowym”, mimo że nikt już nie pamięta, kiedy go zbudowano.
-
W Wąchocku plac zabaw czeka na dzieci dłużej, niż dzieci czekają na wakacje.
-
W Wąchocku „zaraz wracam” sołtysa oznacza to samo, co „do zobaczenia za kadencję”.